Jego mieszkanie było dość duże i przestronne, miało kilka pokoi w tym salon z aneksem kuchennym, przepiękną łazienkę, oraz sypialnie, o którą nigdy nie oskarżyła bym faceta. Zdjęliśmy buty i kurtki i skierowaliśmy się do salonu.
-Kawy? - Zapytał stając za blatem kuchennym.
-Poproszę. Dowiem się w końcu co kombinujesz?
-Nie uwierzysz, jak odpowiem, że nic? - pokręciłam przecząco głową - Tak myślałem... Dobra, odpuśćmy sobie kawe. Chodź - stanął obok mnie z wyciągniętą ręką.
Zasłonił mi dłońmi oczy i zaprowadził do łazienki, gdzie je odsłonił. W wannie było pełno wody, kilka świeczek i płatki róż.
-To dla mnie? Ale z jakiej okazji?
-Żadnej, chciałbym po prostu czasami zrobić coś dla ciebie, żeby pokazać ci jak bardzo jesteś dla mnie wazna - pocałował mnie czule i sięgnął rękami na moje ramiona gdzie wisiała bluza, by ją zdjąć.
Niechętnie się od niego odsunęłam. Wiedział, że nie chcę się spieszyć więc bez komentarzy i obrażania się wyszedł, by zrobić coś do jedzenia.
Powoli rozebrałam się i stanęłam przed wanną. Niespiesznie wsunęłam stopę pod wodę i poczułam przyjemnie ciepło cieczy. Położyłam się i zanużyłam pod pianą. Leżałam tak dopuki nie rozległo się pukanie do drzwi.
-Tak?
-Jedzenie będzie gotowe za dziesięć minut, na szafce masz sukienkę. Proszę załóż ją i przyjdź - Zawołał Kacper zza drzwi.
Bardzo ciekawa tego co przygotował wypuściłam wodę i wytarłam się ręcznikiem, po czym założyłam cudowną, czerwoną suknie i ruszyłam do salonu, gdzie na stole była już przygotowana romantyczna kolacja przy świecach.
Witajcie, mam na imię Ana, mieszkam w Szczecinie i kocham tańczyć. Ten blog będzie bardziej wydawany w formie książki o dziewczynie, podobnej do mnie, ale i zupełnie różnej. Mam nadzieję, że wam się spodoba. Miłej lektury ❤ Instagram: zw15zw Snapchat: wiesion
12.28.2016
12.16.2016
Rozdział pierwszy
Musiałam tak naprawdę zrobić jeszcze bardzo dużo i byłam świadoma kompletnego braku czasu, jaki zafundował mi Kacper, ale i tak wzięłam sie do pracy. Po raz kolejny nacisnęłam guzik play na wierzy i dookoła mnie zaczęły rozbrzmiewać początkowe nuty ukochanej piosenki, do której mieliśmy tańczyć.
Jak zwykle bardzo mocno skupiłam się na tym co robię, więc prawie się spóźniłam na spotkanie z chłopakiem, który oczywiście nie mógł powstrzymać się od komentarza.
-Jednak ci się udało, widzisz, jak chcesz, to potrafisz. Muszę częściej cie tak wyciągać do knajpki. Ty naprawdę się przepracowujesz. Wiem, że jest to dla ciebie bardzo ważne, ale są też inne rzeczy na tym świecie. Ok? - Zapytał tuląc się do mnie.
- Wiem, ale ostatnio i tak na niczym innym nie mogłam się skupić, poza tym nie mam nic innego do roboty - odwzajemniłam jego uścisk i kontynuowałam - Zresztą konkurs już za tydzień. Musimy jeszcze kilka razy to przećwiczyć.
- Dobrze, zrobimy tak, a teraz siadaj i zjedz coś ciepłego, bo pewnie nie pamiętasz kiedy ostatnio jadłaś coś ciepłego.
Gdy zjadłam naleśniki, które mi zamówił, siedzieliśmy jeszcze pół godziny, a potem zabrał mnie do kina na film z jakąś sławną Hollywoodzką gwiazdą, którego tytułu nie pamiętam.
- Podobało się?? - Zapytał, gdy wracaliśmy w stronę jego mieszkania około 21.
- Tak, film był spoko, masz jeszcze jakieś atrakcje dla mnie?
- Nic szczególnego, ale może się to zmienić. Po prostu chodź.
CDN 🙂
Jak zwykle bardzo mocno skupiłam się na tym co robię, więc prawie się spóźniłam na spotkanie z chłopakiem, który oczywiście nie mógł powstrzymać się od komentarza.
-Jednak ci się udało, widzisz, jak chcesz, to potrafisz. Muszę częściej cie tak wyciągać do knajpki. Ty naprawdę się przepracowujesz. Wiem, że jest to dla ciebie bardzo ważne, ale są też inne rzeczy na tym świecie. Ok? - Zapytał tuląc się do mnie.
- Wiem, ale ostatnio i tak na niczym innym nie mogłam się skupić, poza tym nie mam nic innego do roboty - odwzajemniłam jego uścisk i kontynuowałam - Zresztą konkurs już za tydzień. Musimy jeszcze kilka razy to przećwiczyć.
- Dobrze, zrobimy tak, a teraz siadaj i zjedz coś ciepłego, bo pewnie nie pamiętasz kiedy ostatnio jadłaś coś ciepłego.
Gdy zjadłam naleśniki, które mi zamówił, siedzieliśmy jeszcze pół godziny, a potem zabrał mnie do kina na film z jakąś sławną Hollywoodzką gwiazdą, którego tytułu nie pamiętam.
- Podobało się?? - Zapytał, gdy wracaliśmy w stronę jego mieszkania około 21.
- Tak, film był spoko, masz jeszcze jakieś atrakcje dla mnie?
- Nic szczególnego, ale może się to zmienić. Po prostu chodź.
CDN 🙂
12.14.2016
Wstęp
-Pięć, sześć, siedem i. Raz, dwa, trzy, cztery... - dobrze, tak, dalej. Świetna robota, na dzisiaj to będzie koniec. Widzimy się jutro w szkole - powiedziałam do najlepszej grupy tanecznej w mieście. Tańczymy razem od trzeciej klasy podstawówki, aż do teraz, do czasów ostatniej klasy liceum.
-Mssz jakieś plany na teraz? - Zapytał Kacper. Kacper, to mój partner taneczny, w zasadzie od zawsze, dodatkowo mój chłopak.
-Nic konkretnego, a co? Planujesz mnie w końcu wyrwać z tej sali - wskazała gestem pomieszczenie, które przez ostatni tydzień tegorocznych wakacji, stał się praktycznie moim domem.
-Przydało by się, żebyś w końcu wyszła z tad w jakieś spokojne miejsce i przestała już myśleć o tym konkursie. Jestem pewien, że go wygramy, jesteśmy przecież najlepsi! - Aby udowodnić swoją rację obrucił mnie i wskazał gablotke z wszystkimi nagrodami z poprzednich edycji konkursu. -To wszystko dzięki tobie, genialnemu choreografowi. Lepszego nie ma na tym świecie, przynajmniej nie było mi dane zobaczyć jego dzieła... Heh.
-Dziekuje, ale naprawdę muszę jeszcze dopracować parę ruchów, żeby wszystko było perfekcyjne, a wtedy obiecuje, że na pewno dam się gdzieś wyciągnąć -uśmiechnęłam się i obdażyłam go pocałunkiem.
-Ale to ostatni raz, gdy zostajesz sama! Pamiętaj obiecałaś, a obietnic się dotrzymuje. Będę czekał w naszej knajpce za godzinę - przytulił mnie jeszcze i wyszedł w stronę swojego domu zostawiając mnie samą w sali.
CDN. 🙂
-Mssz jakieś plany na teraz? - Zapytał Kacper. Kacper, to mój partner taneczny, w zasadzie od zawsze, dodatkowo mój chłopak.
-Nic konkretnego, a co? Planujesz mnie w końcu wyrwać z tej sali - wskazała gestem pomieszczenie, które przez ostatni tydzień tegorocznych wakacji, stał się praktycznie moim domem.
-Przydało by się, żebyś w końcu wyszła z tad w jakieś spokojne miejsce i przestała już myśleć o tym konkursie. Jestem pewien, że go wygramy, jesteśmy przecież najlepsi! - Aby udowodnić swoją rację obrucił mnie i wskazał gablotke z wszystkimi nagrodami z poprzednich edycji konkursu. -To wszystko dzięki tobie, genialnemu choreografowi. Lepszego nie ma na tym świecie, przynajmniej nie było mi dane zobaczyć jego dzieła... Heh.
-Dziekuje, ale naprawdę muszę jeszcze dopracować parę ruchów, żeby wszystko było perfekcyjne, a wtedy obiecuje, że na pewno dam się gdzieś wyciągnąć -uśmiechnęłam się i obdażyłam go pocałunkiem.
-Ale to ostatni raz, gdy zostajesz sama! Pamiętaj obiecałaś, a obietnic się dotrzymuje. Będę czekał w naszej knajpce za godzinę - przytulił mnie jeszcze i wyszedł w stronę swojego domu zostawiając mnie samą w sali.
CDN. 🙂
Subskrybuj:
Posty (Atom)