12.16.2016

Rozdział pierwszy

 Musiałam tak naprawdę zrobić jeszcze bardzo dużo i byłam świadoma kompletnego braku czasu, jaki zafundował mi Kacper, ale i tak wzięłam sie do pracy. Po raz kolejny nacisnęłam guzik play na wierzy i dookoła mnie zaczęły rozbrzmiewać początkowe nuty ukochanej piosenki, do której mieliśmy tańczyć.
 Jak zwykle bardzo mocno skupiłam się na tym co robię, więc prawie się spóźniłam na spotkanie z chłopakiem, który oczywiście nie mógł powstrzymać się od komentarza.
-Jednak ci się udało, widzisz, jak chcesz, to potrafisz. Muszę częściej cie tak wyciągać do knajpki. Ty naprawdę się przepracowujesz. Wiem, że jest to dla ciebie bardzo ważne, ale są też inne rzeczy na tym świecie. Ok? - Zapytał tuląc się do mnie.
- Wiem, ale ostatnio i tak na niczym innym nie mogłam się skupić, poza tym nie mam nic innego do roboty - odwzajemniłam jego uścisk i kontynuowałam - Zresztą konkurs już za tydzień. Musimy jeszcze kilka razy to przećwiczyć.
- Dobrze, zrobimy tak, a teraz siadaj i zjedz coś ciepłego, bo pewnie nie pamiętasz kiedy ostatnio jadłaś coś ciepłego.
 Gdy zjadłam naleśniki, które mi zamówił, siedzieliśmy jeszcze pół godziny, a potem zabrał mnie do kina na film z jakąś sławną Hollywoodzką gwiazdą, którego tytułu nie pamiętam.
 - Podobało się?? - Zapytał, gdy wracaliśmy w stronę jego mieszkania około 21.
- Tak, film był spoko, masz jeszcze jakieś atrakcje dla mnie?
- Nic szczególnego, ale może się to zmienić. Po prostu chodź.


CDN 🙂

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz